Kiedy letnie upały powoli ustępują miejsca chłodniejszym wieczorom, a pola mienią się złotem, intuicyjnie czujemy zmianę energii. Dla współczesnego człowieka przełom sierpnia i września to po prostu koniec wakacji. Dla naszych przodków był to jednak najważniejszy moment w roku – czas, w którym ważyły się losy przetrwania całej wspólnoty.

Zanim na polskich wsiach pojawiły się oficjalne wieńce, orkiestry dęte i przemówienia dostojników, naszymi ziemiami rządził naturalny cykl wegetacji. Poznajcie Plony – przedchrześcijańskie Święto Plonów, pełne magii, transowej muzyki i głębokiej wdzięczności wobec sił natury. I choć czasy się zmieniły, to już niedługo wspólnie wskrzesimy tego ducha podczas nadchodzącego festiwalu Folkowe Ucho – Święto Plonów!

Matka Ziemia i Pan Podziemi: Komu dziękowali Słowianie?

W słowiańskim panteonie jesienne świętowanie było skierowane przede wszystkim ku dwóm potężnym siłom.

Pierwszą z nich była Mokosz – Matka Ziemia Wilgotna. To ona przez całą wiosnę i lato karmiła ziarno, chroniła je przed suszą i pozwalała mu wzrosnąć. Końcówka lata była momentem, w którym Mokosz oddawała swoje bogactwo ludziom, by chwilę później zasnąć na zimowy odpoczynek.

Drugim bohaterem tego okresu był Weles – bóg podziemi, magii, ale przede wszystkim bóg przysięg i bogactwa, które wówczas mierzono liczbą bydła i ilością zebranego ziarna. To właśnie jemu zostawiano symboliczny dar na polu, zwany „brodą Welesa” (lub „przepiórką”). Była to kępa nieskoszonego zboża, którą uroczyście przystrajano kwiatami i nasycano miodem, by zapewnić sobie przychylność bóstwa i urodzaj w kolejnym roku.

Rytuały pełne magii: Kołacz większy niż człowiek

Tradycyjne obchody Plonów nie były zwykłą biesiadą – każdy gest miał znaczenie magiczne i profetyczne (wróżebne). Kluczowym elementem święta był wielki kołacz – obrzędowy, okrągły chleb wypieczony ze świeżo zebranego i zmielonego ziarna.

Z kołaczem wiązał się fascynujący rytuał, który w Arkonie (potężnym ośrodku kultu na Rugii) odprawiał żerca (słowiański kapłan):

Kapłan stawał za ogromnym kołaczem i pytał zgromadzonych, czy go widać. Gdy lud odpowiadał, że tak, żerca wypowiadał życzenie: „Obyście za rok mnie zza niego nie zobaczyli!”. Nie chodziło tu o nagłe zniknięcie kapłana, lecz o życzenie, by przyszłoroczny chleb i plony były tak gigantyczne, że całkowicie go zasłonią.

Wróżono również z miodu pitnego nalanego do rogu posągu Świętowita – poziom płynu po całym roku przepowiadał, czy nadchodzący czas przyniesie dostatek, czy głód.

Ostatni Snop i narodziny dożynkowego wieńca

Współczesny wieniec dożynkowy, choć piękny, jest jedynie echem dawnego rytuału Ostatniego Snopa. Ścinany z wielkim szacunkiem na sam koniec żniw, snop ten (nazywany często Dziadem lub Plonem) był uroczyście wnoszony do chaty. Stawiano go w świętym kącie, gdzie stał aż do przesilenia zimowego. Wierzono, że kryje się w nim duch opiekuńczy pola i esencja życiodajnej siły.

Sam proces żniw i Plonów był niesamowicie muzyczny. Pracy na polu i późniejszym rytuałom towarzyszyły pieśni plonowe – monotonne, transowe, śpiewane pełnym głosem (śpiewokrzykiem), które niosły się po polach na kilometry. Dokładnie te same, transowe wibracje i potężne brzmienia bębnów poczujecie na żywo pod sceną Folkowego Ucha.

Dlaczego dziś potrzebujemy ducha dawnych Plonów?

W czasach, gdy jedzenie kupujemy w marketach spakowane w plastik, łatwo stracić kontakt z tym, skąd pochodzi nasza energia. Słowiańskie Święto Plonów przypomina nam o czymś niezwykle ważnym: o wdzięczności, powrocie do korzeni i sile wspólnoty.

Współczesna scena folkowa i neofolkowa doskonale to rozumie. Wracając do tradycyjnych instrumentów i transowych rytmów, nie uprawiamy jedynie rekonstrukcji historycznej. Odtwarzamy ten sam stan uniesienia i dzikiej radości, który towarzyszył naszym przodkom, gdy po miesiącach ciężkiej pracy mogli wreszcie usiąść przy wspólnym ogniu.

🎟️ Świętuj Plony razem z nami – Dołącz do Folkowego Ucha!

Nie musisz szukać wehikułu czasu, by poczuć magię słowiańskich Plonów. Już niedługo zapłoną festiwalowe ogniska, a przestrzeń wypełni się potężnym, neofolkowym brzmieniem, mrocznym transem i energią, której nie da się podrobić.

Folkowe Ucho – Święto Plonów to coś więcej niż koncerty. To spotkanie ludzi, którzy czują zew korzeni. Czekają na Ciebie najlepsi artyści sceny folkowej, niesamowity klimat i społeczność, która potrafi świętować z prawdziwym, słowiańskim rozmachem.

Liczba miejsc na to wyjątkowe świętowanie jest ograniczona, a pula pierwszych biletów właśnie znika z wirtualnych półek. Nie czekaj, aż zbiory dobiegną końca – zapewnij sobie miejsce pod sceną już teraz!

👉 [KLIKNIJ TUTAJ I KUP BILET NA ŚWIĘTO PLONÓW]

Do zobaczenia pod sceną – niech Weles darzy, a Mokosz sypnie dobrem!

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

Publiczność w klubie, oświetlona mocnymi, niebieskimi promieniami scenicznymi, widok na Atmosferę Folkowe Ucho Dziady.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA, OTRZYMUJ ZNIŻKI I NIE PRZEGAP NASZYCH IMPREZ!

Dołączając wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści marketingowych od Folkowego Ucha.

Nie spamujemy! Przeczytaj naszą politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *